Jasełka po raz dziesiąty

19 i 20 stycznia br. o godz.  1800 dankowicka sala OSP zamieniała się w salę teatralną, a to za sprawą grupy uczniów Szkoły Podstawowej im. Stanisława Staszica w Dankowicach, którzy po raz kolejny chętnie podjęli się trudu przygotowania jasełek (mocno zaangażowali się w skompletowanie 40 – osobowej obsady składającej się z uczniów kl. VI, VII i VIII szkoły podstawowej oraz gimnazjalistów).

Przedstawiona opowieść ocala w nas wiarę w to, że jednak jest na świecie miłość. Jej akcja rozpoczyna się i kończy we współczesności, ale także przenosi widza ku wydarzeniom sprzed ponad dwudziestu wieków, ukazując je jako senną wizję jednej z bohaterek sztuki. Wszystko zaczyna się w radiowej redakcji. Święta za pasem. Jedna z dziennikarek ma przygotować materiał o Bożym Narodzeniu. Rozmawiając z przechodniami, usiłuje dowiedzieć się, dlaczego ludzie zapomnieli o miłości, którą przyniósł na świat Jezus, rodząc się w Betlejem. Z udzielanych odpowiedzi wyłania się smutny obraz współczesnego człowieka. Konsumpcjonizm, skupienie na pracy, dobrach materialnych, żądza władzy i przyjemności za wszelką cenę, pojmowanie świąt jako okazji do najedzenia się, obejrzenia telewizji, dawania prezentów na odczepne – to się liczy. Pełna tych przygnębiających wniosków dziennikarka zasypia. Sen przenosi ją w czasy biblijne, dzięki czemu przypomniane zostały wydarzenia związane z narodzeniem Jezusa. Nie zabrakło też postaci diabłów i scen ukazujących ponadczasowy motyw walki dobra ze złem. Jasełka to niemałe przedsięwzięcie. Łatwiej pomyślnie doprowadzić je do satysfakcjonującego finału dzięki wsparciu innych. Pragnę więc serdecznie podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że przedstawienie mogło być zaprezentowane na scenie, jak i tym, którzy przyjęli zaproszenie do obejrzenia efektów artystycznych starań dankowickich uczniów.