Mysikrólik Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt

„Bajka o meduzie

Pewien staruszek wybrał się z wnuczką na spacer brzegiem morza. Traf chciał, że tego dnia morze wyrzuciło na piasek setki meduz. Pochylił się starzec, choć ciężko mu było, wziął do ręki meduzie istnienie i wrzucił do wody. Później drugie, trzecie i dziesiąte. Dzielnie pomagała mu przy tym dziewczynka.

Obserwował to stary rybak i westchnął: – Ludzie, co wy robicie? Codziennie sztorm wyrzuca tysiące meduz! Wasze działanie nie ma sensu!

A dziadek, którego krzyż już od schylania bolał, wyprostował się i rzekł: – Może dla Ciebie nie, ale dla każdej z tych meduz, którą wrzucę do wody ma to, gwarantuję ci, kolosalne znaczenie”.

Na wczorajszej sesji zapoznaliśmy uczniów delegatów gminy Wilamowice z Ośrodkiem Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, Dzisiaj, przez zbieg okoliczności, gościliśmy w Naszej szkole właściciela fundacji, Pana Sławomira Łyczko. Inicjatorką spotkania była Pani Agnieszka Ślósarczyk.

Prelekcja przygotowana była dla uczniów gimnazjum oraz klasy VI. Był to niezwykle interesujący przegląd dorobku fundacji, jakim jest ilość i różnorodność uratowanych zwierząt, przedstawiony w fascynujący, momentami humorystyczny sposób. Najważniejsze przesłanie: ZANIM ZABIERZESZ ZWIERZĘ, ZADŹWOŃ-nie wszystkie zwierzęta zdające się być chore, wystraszone, rzeczywiście potrzebują naszej pomocy.

Państwo Łyczko tak piszą sami o sobie: „Jesteśmy małżeństwem, które od lat niesie pomoc poszkodowanym dzikim zwierzętom. Do tej pory wraz z zaprzyjaźnionymi lekarzami weterynarii udzielaliśmy zwierzętom pierwszej pomocy i wypuszczaliśmy na wolność lub przekazywaliśmy do Leśnego Pogotowia w Mikołowie. Uratowaliśmy w ten sposób wiele zwierząt. Współpracujemy z kilkoma lekarzami weterynarii udzielającym zwierzakom pomocy ale przede wszystkim z lek. weterynarii Izabelą Całus, wspaniałym lekarzem i dobrym człowiekiem, która od lat pomaga dzikim zwierzętom. Widząc jednak że potrzeba tego typu działań jest ogromna, postanowiliśmy zdobyć tytuł technika weterynarii oraz uzyskać zgodę Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na utworzenie i prowadzenie na terenie naszej posesji Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt, która z dniem 27 kwietnia 2014 roku, uzyskała moc prawną. Posiadamy stworzone z własnych środków niezbędne zaplecze umożliwiające start ośrodka. Pragniemy w pełni poświęcić się ośrodkowi lecz uniemożliwia nam to praca zawodowa niezbędna do zdobycia środków na życie i finansowanie dotychczasowych działań. Przyszłość i rozwój Ośrodka zależeć będzie od ludzi dobrej woli, którzy zechcą wesprzeć naszą inicjatywę, tak aby pomoc niesiona dzikim zwierzętom była w pełni profesjonalna. Z dniem 02.05.2016 aktem notarialnym została utworzona „Fundacja Mysikrólik – Na Pomoc Dzikim Zwierzętom”. Jednym z jej celów statutowych jest wspieranie działalności ośrodka”.

/Materiały zaczerpnięte ze strony http://www.mysikrolik.org/